11.10.2016

NITROX - Wilczak 22 mies do adopcji - ADOPTOWANY






NITROX - ZNALAZŁ DOM!
Łódź, pies (metryka), 22 mies., bez agresji.
Powód oddania: brak czasu i możliwości opieki nad psem po zmianie w układach rodzinnych.
Opis przygotował przewodnik psa.
Kontakt: Ela Wojtko, ela.wojtko@o2.pl, 502390630.
Pies będzie przebywać w swojej rodzinie do czasu adopcji.

Wilczak Czechosłowacki , ur. 21/12/2014 r. w Radomiu w hodowli Forest Kennel Hood. Posiada metrykę, książeczkę zdrowia, aktualne szczepienia, paszport i chip. Wymiary typowe dla średniej wielkości Wilczaka, waga ok. 35 kg. Pies niekastrowany /oba jądra w mosznie/ w pełni zdrowy, nie bierze na stałe żadnych leków. Pies po opuszczeniu hodowli jest u pierwszego właściciela – przeszedł poprawną socjalizację, co skutkuje poprawnym zachowaniem wśród wielu bodźców towarzyszącym życiu w dużym mieście.

Nitrox jak na psa tej rasy bardzo ładnie wchodzi w relacje z ludźmi. Przy odpowiedniej motywacji chętnie wykonuje polecenia wyuczone podczas szkolenia: siad, waruj, wstań. Niestety nie zawsze wraca na zawołanie, zatem spacery odbywają się głównie na smyczy. Pies podczas spacerów nie jest nadmiernie pobudzony – nie szarpie na smyczy, idzie w miarę jednostajnym tempem. Ludzi podczas spaceru mija spokojnie, emocje wywołują inne psy – Nitrox zaczyna szczekać, jednakże przy bezpośrednim spotkaniu z innym psem – Nitrox doskonale prezentuje mowę ciała i czyta sygnały wysyłane przez inne psy. Nie dochodzi do reakcji agresywnej ze strony Nitroxa, jednakże każde spotkanie wywołuje emocje.

Z braku odpowiedniej ilości ruchu i zajęć Nitrox niszczy sprzęty domowe podczas nieobecności właściciela. Potencjalny właściciel powinien od początku pracować nad wyeliminowaniem tego problemu. Brak konsekwencji w postępowaniu, niejasne komunikaty oraz nadmiar niespożytkowanej energii powoduje, że pies wskakuje na blaty, stół itd.

Nitrox lubi zabawy „wodne”, szarpanie sznurkami, zabawę piłkami (jednakże nie jest mistrzem aportu).
Przy odpowiednim nakładzie pracy pies ten może stać się doskonałym kompanem rodziny, pogodnym i posłusznym psem. Z uwagi na fakt, że Nitrox nie mieszkał nigdy z małymi dziećmi lepszym by było, aby nowy właściciel/nowi właściciele bardzo ostrożnie zapoznawali psa z dzieckiem/dziećmi.
Reakcja na inne zwierzęta mieszkające w ludzkich domach /kot, królik, chomik, świnka morska, ptaki/ - nieznana.

8.10.2016

Wilczak klatkowy

Wilczak klatkowy

Coraz więcej osób chce świadomie wychować swojego Wilczaka.
Nowe rodziny przed zakupem Wilczaka odwiedzają hodowle, sięgają po literaturę, przeszukują internet. Wielce to chwalebne i odpowiedzialne podejście, ale nie gwarantuje sukcesu w wychowaniu Wilczaka. Bo przyjmując Wilczaka do rodziny powinniśmy przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem i znać potrzeby właśnie tej rasy oraz ogólnie psów.
Zajmę się tu jednym z elementów życia z Wilczakiem. Klatką.

Zwroty Wilczaków. Odpowiedzialność a wina hodowcy.

Zwroty Wilczaków. Odpowiedzialność a wina hodowcy.
Jednym z podstawowych obowiązków hodowcy psów jest wzięcie odpowiedzialności na wszystkie psy urodzone pod szyldem jego hodowli, a także, w miarę możliwości, za psy po własnych reproduktorach. Ważnym elementem jest dobra i stała relacja z nowymi rodzinami psiaków, reagowanie na problemy, stałe wsparcie. W razie konieczności, hodowca ma moralny obowiązek odebrać szczenię / psa, z którym nowa rodzina sobie nie radzi i szukać rozwiązań, by na nowo ułożyć takiemu psu życie. Bywa, że rodzina sama oddaje psa, nawet po długim czasie. Jest to hodowlanym abecadłem – jeśli nie masz warunków na przyjęcie zwrotu psa lub opcji na znalezienie mu domu, nie masz warunków na bycie hodowcą. Gdyby jednak zawsze tak było, Wilczaki nie trafiałyby do mnie, tylko wszystko pozostawałoby „w rodzinie” czyli między hodowcą a rodziną psa. Rzeczywistość jak zwykle jest inna. 
 
Dlaczego ludzie oddają Wilczaki? Jakie, w jakim wieku?

12.08.2016

W czynie społecznym dla VITO


Taki to miły zespół wybudował mały wybieg do sikania przy kojcu Vito.
Prace były intensywne, kilka godzin w szalonym tempie :)







Bardzo dziękuję w imieniu Vitosława Łysego !

 

Ze zdrowiem Vito jest znacznie lepiej. Przestał kuleć!
Od kilku tygodni leczymy więzadła kolana i są efekty.
Byliśmy już nawet raz na bieganiu, nie było problemu na drugi dzień. 
Nie pokazuje żeby coś bolało, biega i bryka z suczkami.

Z gośćmi nadal widuje się przez kojec. 
Systematycznie go podkarmiają, może w końcu ludzi polubi znowu.

17.06.2016

Dorosłe Wilczaki też zmieniają domy


Co i raz pojawia się dorosły Wilczak, przyzwoicie wychowany, który z przyczyn domowych / losowych musi zmienić dom. Czasem pies ma w tym swój większy udział, na skutek np nienauczenia zostawania w domu, a czasem bardziej przyczynia się do tego ludzki czynnik.
Domowe kłopoty: z dziećmi, ze współmałżonkami, nawet nowa praca - niesamowicie oddziałują na Wilczaki i burzą ich porządek świata.
Myślimy, że wiemy jakie Wilczaki są empatyczne, współodczuwające, ale jednak chyba nie doceniamy tej cechy. Przez moje ręce przechodzą te domowe historie / tragedie, które często są pierwszą przyczyną problemów z psem. Nie mogę ich opisywać, to bardzo prywatne sprawy, czasem krępujące. Chodzi mi raczej o skalę problemu. Zjawisko jest niepokojące. Inny pies weźmie te problemy na klatę, ugnie się pod nimi lub ominie, a Wilczak ma problem - i zaczyna stawać się problemem. Nie piszę tego, by udzielać rad, nikt nie chce sobie komplikować życia osobistego. Miejmy jednak świadomość sytuacji. Nie wiemy jak nasze życie się potoczy, może warto zrezygnować z zakupu TAKIEGO psy, który może stać się sensorem naszego życia rodzinnego.

Najnowsza sprawa to adopcja dorosłego 6-cio letniego samca CELTIKA.
Celtik pochodzi z mojej hodowli, przez pierwsze 2 lata miałam częsty i dobry kontakt z jego rodziną. Pies nie był problematyczny, doskonale prowadzony przez przewodnika. Potem kontakty były sporadyczne ale przyjazne. Jakiś czas temu przewodnik Celtika zwrócił się do mnie z problemem, wynikającym z sytuacji domowej. Próbowaliśmy ratować sytuację, ale rodzina nie ma obecnie możliwości poświęcenia psu czasu. Mimo że pies jest wychowany, przyjazny, oddany. Główne problemy jakie się pojawiły w zachowaniu Celtika to ucieczki (z ogrodu, gdzie zostawał sam wiele godzin) i wrogie konfrontacje z okolicznymi psami, oraz niszczenie domu (gdy pozostawał sam).
Zrządzeniem losu, a także dzięki zaletom charakteru i braku agresji do ludzi w przeszłości, Celtik błyskawicznie znalazł nową rodzinę, w której aklimatyzuje się od półtora tygodnia.

Więcej Wilczaków, więcej adopcji. Tak będzie i nic nie poradzimy. Jednak psy bez historii agresji znajdą dom dużo łatwiej.
Pamiętajmy, że Wilczaki Czechosłowackie to rasa z dużym potencjałem agresji. Agresji, którą od szczeniaka musimy wyciszać, przekierowywać. Prowadzić psy w świat, uczyć świata i zaufania do ludzi. Jeśli dużo pracy włożymy w szczenię, to nawet jeśli kiedyś los da nam kopa i zmusi do oddania psa, nie złamiemy mu życia. A przez to i sobie. Wyjdziemy z twarzą z tej beznadziejnej sytuacji, kiedy musimy oddać przyjaciela. Który miał tylko nas.


10.05.2016

Dorosły Wilczak do Adopcji - BEN


BEN - 3.5 letni samiec Wilczaka Czechosłowackiego szuka domu





Klub Aktywnego Wilczaka szuka doświadczonego przewodnika/domu dla BENa - dorosłego samca Wilczaka. 
BEN to pies średniej wielkości a wielkiej urody. Wykastrowany.
Odważny i nieustraszony, wierny, dość posłuszny. Potrzebuje stałej obecności przewodnika, źle znosi zostawanie w kojcu, w pierwszym okresie nie nadaje się do zostawiania go samego w domu. Pozostawiony sam, ma wybitne zdolności destrukcyjne (olbrzymia siła, wielki temperament, pewność siebie). Jest odważny ale przy tym zdecydowany w dążeniu do postawienia na swoim. Chętnie i bez problemu jeździ samochodem. Będzie dobrym towarzyszem dla aktywnej lub średnio aktywnej osoby, która może zabrać psa ze sobą w większość miejsc. Gdy trzeba, kilka godzin w porządnym kojcu wytrzyma.
Nie toleruje małych zwierząt w domu (lub wymagałoby to dużo pracy). 
Dobrze akceptuje suczki, młode psy. 
Ben to mądry i zrównoważony pies, który pogubił się przez pobyt w schronisku i brak przewodnika. Ma za sobą incydenty z agresją. Jego historia: 

Jest w doskonałym stanie psychicznym, tylko pozostawanie bez przewodnika powoduje, że pies traci spokój ducha. 
Jednak z racji jego dotychczasowych przejść, zawsze będzie psem z grupy ryzyka. 
Na jego przewodnika szukamy kogoś znającego rasę lub psy obronne.

BEN to pełen energii młody pies w sile wieku. Chętnie przyjmie każde wyzwanie, czy w postaci wysiłku fizycznego, czy zadań do wykonania (psi sport, tropienie, posłuszeństwo). Wymaga stanowczego podejścia, odwzajemni się absolutną wiernością i olbrzymim urokiem. 

Będzie wymagał czasu by przywyknąć do życia w domu, ale to młody i prężny umysł, szybko się zaadaptuje. Byłby doskonałym uzupełnieniem rodziny, która ma już suczkę (Wilczaka?).
Zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony. 
Piękny umysł, wielki temperament, wybitna uroda.

Kontakt: Ela Wojtko, Klub Aktywnego Wilczaka, Oborniki Wlkp
502390630, ela.wojtko@o2.pl








7.05.2016

Pracowita Majówka

Dzięki pracy tych wspaniałych osób udało się w weekend majowy postawić ogrodzenie przed kojcami. To dla nas duża sprawa - dzięki temu BEN może być w nowym kojcu, oddzielne ogrodzenie dostał też nasz nowy gość ERYK.
Wielkie podziękowania dla pracującej ekipy, bardzo bardzo pomogliście!
Od czasu przenosin Ben jest znacznie spokojniejszy, nawet część nocy spokojnie przesypia w kojcu, co od dawna się nie udawało. Moja wataha zyskała więcej prywatności. Psiaki nie widzą się bezpośrednio i to ułatwia nam wszystkim życie.
A tak wyglądały prace (w tempie ale na wesoło):






Pomocnicy :D



I efekt końcowy :)






Dziękuję i do zobaczenia ponownie!


6.05.2016

VITO - replay

Wszystko wskazuje na to, że VITO nie wróci do swojej rodziny.
Będzie więc do adopcji, jak dobrze pójdzie, za kilka miesięcy.
Na razie czekamy na ewentualne efekty kastracji, przebywa tylko ze mną. 

BEN - powoli czas na swoje


BEN zdaje się być gotowy do adopcji. 
Niebawem pełne info. 

Eryk - starość nie radość

29.04.2016 Klub Aktywnego Wilczaka przejął opiekę nad 9-cio letnim samcem CSV, którego nazwiemy - ERYK.
Pies został oddany podobno z powodu agresji. Żyje dzięki uczciwości Trójmiejskich weterynarzy, którzy odmówili uśpienia zdrowego psa. Po nieudanej próbie uśpienia, właściciel znalazł kontakt do S.O.S. Wilczaki i zwrócił się z prośbą o odebranie psa. Dzięki pomocy Fundacji "Pies Szuka Domu" udało się przeprowadzić wizję lokalną, pies nie okazywał agresji, obrażenia właściciela po pogryzieniu były niewielkie.
Wydaje się więc, że starszy wiek i być może uciążliwość psa, jest bardziej prawdopodobną przyczyną jego oddania.

Pies w tym wieku słabo rokuje adopcyjnie, ma jednak u nas zapewnioną dożywotnią opiekę.
Los starszego psa poruszył wiele ludzkich serc, otrzymaliśmy więc olbrzymie wsparcie na pokrycie dotychczasowych kosztów Eryka (ponad 1 tys zł) i nawet zostanie na późniejsze potrzeby.
Poniżej relacja z pobytu Eryka u nas, jak zwykle, na początku szczegółowa, z czasem, gdy życie wpadnie w normalną rutynę - od czasu do czasu.