Przyjechał do nas 1.5 letni Wilczakowy chłopaczek - Astro. Wydaje się miłym i dobrze ułożonym psem, zmienia dom z powodów rodzinnych i organizacyjnych. Z relacji właścicieli - największym jego problemem jest pozostawanie w domu bez opieki.
Będzie u nas pod obserwacją około miesiąca, po Nowym Roku będziemy szukać mu nowego domu.
Jutro trochę zdjęć i świeże obserwacje.
WILCZAKI (Ceskoslovensky Vlcak i Saarlooswolfhond) które potrzebują pomocy znajdą tu wsparcie. Strona informacyjna o Wilczakach w Polsce w potrzebie. Adopcje, porzucenia, Wilczaki w schroniskach. Wilczaki z wyjątkowymi problemami lub oddane z przyczyn losowych. Historie naszych podopiecznych, udane adopcje, nowe rodziny. Tu możesz zgłosić swój problem z Wilczakiem lub zostawić informację o porzuconym, źle traktowanym Wilczaku. Kontakt: ela.wojtko@o2.pl , tel. 502390630
30.11.2014
12.09.2014
Jedyne takie spotkanie
Spotkań Wilczaków po adopcji z ich poprzednimi właścicielami zbytnio nie polecam. Może to namieszać psu w głowie, a człowiekowi szarpie ranę. Jednak czasami tak być musi. W Cichowie takie odwiedziny miał ARON. Dziękuję wszystkim za wspaniała postawę. Pies poradził sobie na piątkę.
18.08.2014
Zaginęła suczka wilczakowa! Józefów k. W-wy NAGRODA!
4.08.2014 w Józefowie koło Warszawy z hotelu dla psów uciekła młoda suczka Wilczaka Czechosłowackiego - DRASZBA. Poszukiwania rozpoczęły się 16.08.14, gdyż właściciela nie poinformowano o ucieczce. Suczka ma chip nr 941000012871399.
Za odnalezienie suczki lub wskazanie gdzie jest - wysoka NAGRODA - 1000zł.
Kontakt: Wojtek Pauk tel. 504 425 406
Więcej tu:
https://www.facebook.com/events/481409438662436/
2.08.2014
28.06.2014
Mentos szczęśliwy pies
Przypadkowo zerkając przez okno zobaczyłam zadziwiający układ piesowy, Bietka prawie leżała na kimś dużym ;)
I jakie zdziwienie po chwili
Gdy z piachu wynurzył sie wielki łeb Mentosa :) Potem było już tylko jedne wielkie szaleństwo ;)
Ostatnio naprawdę było już z Mentosem dobrze, ale tak wyluzowany dawno nie szalał!
Zdjęcia kiepskie, bo przez szybę.
I jakie zdziwienie po chwili
Gdy z piachu wynurzył sie wielki łeb Mentosa :) Potem było już tylko jedne wielkie szaleństwo ;)
Ostatnio naprawdę było już z Mentosem dobrze, ale tak wyluzowany dawno nie szalał!
Zdjęcia kiepskie, bo przez szybę.
21.06.2014
Mentosa dla odświeżenia?
Na 7 latek postanowiłam zrobić Mentosowi porządną sesję zdjęciową, oto efekty:
Mentos i przyjaciele ;)
Dzień Dobry, jestem Mentos!
16.06.2014
Mentos świętuje!
Mentos kończy dziś 7 lat!
Najlepszego!!!
Pan pies w świetnej formie, wesoły, zabawowy, łazi za mną jak cień.
A figury to mu wszyscy zazdrościmy... ;)
Sto lat!
15.06.2014
Adopcja ARONA - finał
W lutym 2014 trafił do mnie roczny Wilczak ARON, który z przyczyn rodzinnych musiał zmienić dom. Pies bez większych problemów behawioralnych, odważny, ułożony, bardzo kontaktowy i energetyczny. Większym problemem okazało sie zdrowie, pies był krótko po operacji brzusznej, wymagał specjalnej diety.
Dość szybko znalazł sie dom tymczasowy, z Martą z Torunia byłyśmy w kontakcie już czas jakiś. Aronek pojechał z tymczasową umową (na 3 mies) do nowego domu.
Uzgodnione było, że po około 3 mies jakos sie spotkamy. Pojechałam więc do Torunia, rozeznać się w sytuacji.
Aronka zastałam odżywionego, z błyszczącą sierścią, w dobrym humorze.
Pospacerowalismy, porozmawialismy.
Jestem przekonana, że to dobry dom dla Wilczaka, Aron jest już zżyty z nowym stadem.
Podpisaliśmy umowę adopcyjną na stałe!
Powodzenia!!!
Więcej zdjęć:
Dość szybko znalazł sie dom tymczasowy, z Martą z Torunia byłyśmy w kontakcie już czas jakiś. Aronek pojechał z tymczasową umową (na 3 mies) do nowego domu.
Uzgodnione było, że po około 3 mies jakos sie spotkamy. Pojechałam więc do Torunia, rozeznać się w sytuacji.
Aronka zastałam odżywionego, z błyszczącą sierścią, w dobrym humorze.
Pospacerowalismy, porozmawialismy.
Jestem przekonana, że to dobry dom dla Wilczaka, Aron jest już zżyty z nowym stadem.
Podpisaliśmy umowę adopcyjną na stałe!
Powodzenia!!!
Więcej zdjęć:
![]() |
| Odwiedziny u Aronka |
14.06.2014
Roczny Wilczak szuka domu - Astro
Ogłoszenie:
Roczny Wilczak Czechosłowacki
poszukuje odpowiedzialnego i kochającego przewodnika
poszukuje odpowiedzialnego i kochającego przewodnika
Astro jest otwarty, bardzo towarzyski,
skory do ciągłej zabawy, ciekawski, zna podstawowe komendy oraz załatwia
się na zewnątrz. Jest to jednak rasa bardzo wymagająca i niestety nie
każdy jest w stanie zapewnić mu odpowiednie warunki. Astro ma problem z
zostawaniem samemu (jak większość przedstawicieli tej rasy), dlatego
najlepiej żeby przyszły opiekun miał ogród w którym postawi mu kojec.
Nie polecamy do małego mieszkania. Pies gdy zostaje sam szczeka, wyje
zrzuca rzeczy, czasem zdarzy mu się też zsikać. Mamy nadzieje znajdzie
się ktoś kto podejmie wyzwanie i piesek szybko znajdzie nowy dom. Zależy
nam na prywatnej osobie a nie na hodowli.
Posiadamy książeczkę zdrowia, paszport, pies ma chipa, szczepienia, był odrobaczony. Tylko osoby znające te rasę !!!
Astro (Łuskiewnik) z hodowli Wilczy Duch, urodzony 25.05.2013 roku miot "Ł".Piotr +48 513 490 890
13.06.2014
Początki...
Początki zaangażowania w "resocjalizację" Wilczaków sięgają roku 2006, kiedy zajęłam się Amonem. AMON to syn Amber Wolf'a z pierwszego krycia, rodzynek i szczęściarz - przeżył jako jedyny z miotu 8-miu szczeniąt.
Od początku miałam go na oku. Nawet pierwszy dom sama mu znalazłam. Jak się okazało nie bardzo trafnie. Amon zamieszkał od szczeniaka z młodą zaangażowaną dziewczyną, wychowaną w domu pełnym psów, teoretycznie - świadomą rasy (na ile może być świadomy Wilczaków nowy przewodnik).
Były tak i początki szkolenia i klatka i dużo pytań, niby wszystko dobrze. Jednak z czasem sie posypało. Zabrakło czasu dla psa, pies siedział duuużo w klatce, a Amon jest typem super energetycznego, wielkiego Wilczaka, który musi coś robić, bo zwariuje. Brak czasu po pierwsze, brak prawidłowej relacji - po drugie.
Amon i jego młoda przewodniczka byli kumplami i... tylko kumplami. A Wilczak potrzebuje wyraźnego przewodnika. Pies dojrzewał, zaczął swoja panią szczypać, zaczepiać, boleśnie łapać za ręce. W ostatnim okresie kontakt z nimi był utrudniony, czułam że coś nie gra.
Pojechałam, zobaczyłam psa nieposłusznego, niewybieganego, który przejawiał początki agresji i który miał błędne oczy. Nie mądre oczy Wilczaka, które mówią wszystko, tylko oczy rozbiegane, bez wyrazu.
Amon miał wtedy zdaje się koło 8 miesięcy. Udało się go odebrać bez większego problemu.
Przyjechał bez kontaktu, nakręcony, niestety też z silną krzywicą.
Zaczęliśmy od odżywienia i wybiegania. Jedzenie tylko z ręki, tylko za patrzenie w oczy. Budowanie kontaktu, budowanie hierarchii. W stadzie ustwił się momentalnie, Amberek bardzo pomagał.
Przyjechał chyba wiosną 2006. W sierpniu zabrałam go na obóz szkoleniowy do Czech.
W domu pracowaliśmy nad posłuszeństwem, także sportowym. Okazał się chętny do pracy, z pasją aportował już po kilku miesiącach. Ćwiczył doskonale. Pod koniec roku 2006 wyglądał już tak:
Efekt naszej pracy okazał się całkiem wymierny, Amon nie tylko sie zmienił i stał sie posłuszny, ale zdaliśmy też egzamin z posłuszeństwa Pies Towarzyszący. Kto by pomyślał, z takim burakiem... ;)
Mimo treningów, biegania i sporej ilości wystaw, ciągle było mu mało. Stał się radosnym, energetycznym psem, otwartym na każdą formę aktywności.
Znajomi od zaprzęgów zaczęli zabierać go na zawody zaprzęgowe, gdzie mógł się wyszaleć
Na jednym z takich wyjazdów poznał miłość swojego życia, swoją przyszłą przewodniczkę Jolę.
Amon zamieszkał koło Wieliczki, w stadzie Malamutów i zaprzęgowców.
Teraz już weteran, spędził szczęśliwe życie w dużym stadzie. Jest doskonale wyszkolony, odwiedził i "urządził" wiele pokazów posłuszeństwa. Odwiedził wiele szkół i przedszkoli. Kocha ludzi a swoją Jolę najbardziej :)
Od początku miałam go na oku. Nawet pierwszy dom sama mu znalazłam. Jak się okazało nie bardzo trafnie. Amon zamieszkał od szczeniaka z młodą zaangażowaną dziewczyną, wychowaną w domu pełnym psów, teoretycznie - świadomą rasy (na ile może być świadomy Wilczaków nowy przewodnik).
Były tak i początki szkolenia i klatka i dużo pytań, niby wszystko dobrze. Jednak z czasem sie posypało. Zabrakło czasu dla psa, pies siedział duuużo w klatce, a Amon jest typem super energetycznego, wielkiego Wilczaka, który musi coś robić, bo zwariuje. Brak czasu po pierwsze, brak prawidłowej relacji - po drugie.
Amon i jego młoda przewodniczka byli kumplami i... tylko kumplami. A Wilczak potrzebuje wyraźnego przewodnika. Pies dojrzewał, zaczął swoja panią szczypać, zaczepiać, boleśnie łapać za ręce. W ostatnim okresie kontakt z nimi był utrudniony, czułam że coś nie gra.
Pojechałam, zobaczyłam psa nieposłusznego, niewybieganego, który przejawiał początki agresji i który miał błędne oczy. Nie mądre oczy Wilczaka, które mówią wszystko, tylko oczy rozbiegane, bez wyrazu.
Amon miał wtedy zdaje się koło 8 miesięcy. Udało się go odebrać bez większego problemu.
Przyjechał bez kontaktu, nakręcony, niestety też z silną krzywicą.
Zaczęliśmy od odżywienia i wybiegania. Jedzenie tylko z ręki, tylko za patrzenie w oczy. Budowanie kontaktu, budowanie hierarchii. W stadzie ustwił się momentalnie, Amberek bardzo pomagał.
Przyjechał chyba wiosną 2006. W sierpniu zabrałam go na obóz szkoleniowy do Czech.
W domu pracowaliśmy nad posłuszeństwem, także sportowym. Okazał się chętny do pracy, z pasją aportował już po kilku miesiącach. Ćwiczył doskonale. Pod koniec roku 2006 wyglądał już tak:
Efekt naszej pracy okazał się całkiem wymierny, Amon nie tylko sie zmienił i stał sie posłuszny, ale zdaliśmy też egzamin z posłuszeństwa Pies Towarzyszący. Kto by pomyślał, z takim burakiem... ;)
Mimo treningów, biegania i sporej ilości wystaw, ciągle było mu mało. Stał się radosnym, energetycznym psem, otwartym na każdą formę aktywności.
Znajomi od zaprzęgów zaczęli zabierać go na zawody zaprzęgowe, gdzie mógł się wyszaleć
Na jednym z takich wyjazdów poznał miłość swojego życia, swoją przyszłą przewodniczkę Jolę.
Amon zamieszkał koło Wieliczki, w stadzie Malamutów i zaprzęgowców.
Teraz już weteran, spędził szczęśliwe życie w dużym stadzie. Jest doskonale wyszkolony, odwiedził i "urządził" wiele pokazów posłuszeństwa. Odwiedził wiele szkół i przedszkoli. Kocha ludzi a swoją Jolę najbardziej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)





































