14.09.2015

ZYTA potrzebuje pomocy finansowej na transport z UK do PL


Aktualizacja
MAMY JUŻ FUNDUSZE na przewóz Zyty!!!

W ubiegłym tygodniu do schroniska dla Wilczaków w Anglii trafiła ZYTA.
Rasowa 11-sto miesięczna suczka CSV.
Zyta pół roku wcześniej wyjechała do UK, jej przewodniczka nie poradziła sobie z Wilczakiem i w trybie pilnym suczkę oddała. Niestety Zyta nie trafiła do hodowcy w Polsce, jak było to wpisane w umowie. Jest teraz bezpieczna w kojcu w UK koło Bristolu. 
Klub Aktywnego Wilczaka podjął się zadania sprowadzenia suczki do Polski.

Odbiór musi być szybki, inaczej koszty pobytu Zyty w UK przerosną nasze możliwości. Do przejechania jest kawał drogi, ponad 1500km. Dlatego zdecydowaliśmy się na firmę profesjonalną, Zyta przyjedzie wtedy bezpiecznie i komfortowo.
Koszt przewozu z UK do PL to 250 funtów, czyli koło 1500zł.
To minimalna kwota jaką musimy zebrać do czwartku wieczora.
Jeżeli naliczą wysokie koszty za pobyt suczki w UK, kwota wzrośnie.
Na razie zbieramy na transport.

Jeżeli ktoś może i chce pomóc - oto jest numer konta do wpłat:
90 1050 1520 1000 0090 6045 2308

to konto dla Zyty, na moje nazwisko
jeżeli potrzeba więcej informacji - piszcie
ela.wojtko@o2.pl

Dla Zyty zorganizowaliśmy też Bazarek na Facebooku - zapraszam!


Bazarek potrwa do środy wieczora, o wpłaty proszę do czwartku.
W czwartek wieczorem trzeba finalizować sprawę z firmą przewozową.

Dzięki za pomoc.



21.08.2015

BEN - nowy początek

BEN to prawie 3-letni samiec CSV. Przyjechał, bo od kilku miesięcy zaczął okazywać agresję do ludzi.
Gdy miał rok zmienił dom po raz pierwszy. Trafił w doświadczone ręce, przeszedł szkolenie. Jednak w rodzinie nie zamieszkał, mieszkał w kojcu, w towarzystwie innych psów. Nie stworzył prawdziwej więzi z przewodnikiem, nie miał stada. Zabrakło czasu w nawale zajęć. Pies siedział i się nudził, najwyraźniej złość w nim narastała. Od kilku miesięcy zaczął straszyć zębami, zdarzyły się ugryzienia.
Problem narastał, jednak w sumie jest dość świeży. Daje to nadzieję.
Inspiracją dla imienia był najbliższy opiekun psa w ostatnim czasie oraz historia BENa z tej piosenki ;)
https://youtu.be/g40WCBaUXR4

Odszedł Mentos :(

 
Trzy tygodnie choroby i nie ma Mentoska.
Strasznie to szybko idzie, aż żal myśleć. 
We wtorek 18.08 byliśmy jeszcze rano na zastrzyku, a w drodze powrotnej Mentos upadł i umarł w jednej chwili. 
Prawie trzy lata przeżyliśmy wspólnie, kawał życia.
Stał się dobrym przyjacielem i posłusznym psem.
Bardzo tu teraz pusto bez niego.
Żegnaj Mentosku, to były nie zawsze łatwe ale pouczające i dobre lata. 
Dzięki tobie kolejne psiaki będą miały już łatwiej...

Historia Mentosa na blogu:


16.08.2015

Astro, Vito, Zuzia - zdjęcia w nowych domach

ASTRO




Astro doskonale wkomponował się w nową rodzinkę. Jest szkolony, oraz przygotowywany na reproduktora. Przeszedł idealnie bonitację w Czechach AsR1P1 65.5. Oznacza to, że uznano go za doskonałego przedstawiciela rasy i idealnym charakterze. Czekamy na wyniki badań stawów. Po tym, Astro będzie gotowy by tworzyć nowe pokolenie Wilczaków ;)






Piękne fotki i dobrze życie. Szczęściarz :)

*  *  *

VITO (ŁOPIAN)


Vito nadal dociera się z nową przewodniczką, jednak idzie im coraz lepiej. Stale jest w wirze wydarzeń: goście, wspólne spacery, biegania za piłką, wycieczki rowerowe, nocne siedzenie w kafejkach - żyje pełnią życia krakowskiej bohemy :)








*  *  *

ZUZIA



Zuzia z puchatej kulki zamienia się w śliczną pannę. Nadal wesoła i psotna, trzyma się blisko swojej rodzinki. U niej wszystko dobrze, suczka i rodzinka są zadowoleni :)




6.06.2015

Czy to Zuzia?


Takiej Zuzi nikt by sie nie spodziewał, ani nawet nie rozpoznał ;) Mała zrzuciła całe futro, a pod spodem pokazało się szczuplutkie ciałko. Poniżej fragment listu :
"Zgodnie z obietnicą przesyłam zdjęcia Zuzy. Zuza jest nadal bardzo żywa, wścibska, wesoła, bardzo lubi bawić się z Maksem a od nas oczekuje drapania po klatce piersiowej. Wystarczy aby ktoś z nas nachylił się nad nią a momentalnie leży na plecach i jest bardzo rozczarowana jak się ją nie drapie. Na codziennych spacerach we wszystkim nasladuje Maksa i bardzo nie lubi jak on odbiega gdzieś dalej a jak powróci to go karze podryzając go w ogon czy inną część, która jest akurat najbliżej. Na podwórku cały czas dokucza Maksowi, który wykazuje do niej niebywałą cierpliwość. Nas za każdym razem wita pełnym sercem aż czasami trudno się od niej odpędzić. Apetyt dopisuje jej nadzwyczajnie i jak by mogła to jadłaby przez cały dzień.
 Zuza nosi obrożę przeciwko kleszczom, która bardzo dobrze się sprawdza.
Pozdrawiamy Panią bardzo serdecznie i zapraszamy do nas o ile będzie Pani miała chwilę czasu."




 
 

16.05.2015

Wyjazd VITO


Po ponad 3 miesiącach do nowego domu pojechał VITO. Jego główny problem to natura zaborcza, nieznosząca konkurencji przy ludzkim przewodniku. Poza tym to dobry pies, ułożony i bardzo potrzebujący bliskości i czułości. W naszym stadzie pokazaliśmy mu, że ludzie są fajni, że karmią i dostarczają rozrywki ;) U nas musiał dzielić się przewodnikiem, przestał bronić człowieka przed kontaktem z innymi ludźmi, ale wciąż próbował odsuwać ode mnie stado.
W nowym domu nadal będzie potrzebował częstej obecności wielu osób, z pewnością wielokrotnie spróbuje zdobyć przewagę i będzie niemałym wyzwaniem. W zamian ofiaruje bezmiar przywiązania i miłości, obronę gdy potrzeba, dużo ruchu i wyjątkową wilczakową więź, którą zrozumie tylko przewodnik Wilczaka.


Wyzwanie to podjęła Iwona, młoda niezależna kobieta, rozpoczynająca swoją przygodę z psami. Zabrała Vito do Krakowa. Była pierwszą osobą, która spełniła wszystkie kryteria jakie ustaliłam dla tej adopcji, osobą co do której miałam duże przekonanie, że zrobi co w Jej mocy by z Vito mieć dobrego przyjaciela.


Spodobał mi się Jej wewnętrzny spokój i opanowanie, którymi to cechami, mam nadzieję, zbuduje swoją pozycję i narzuci odpowiednią hierarchię. Brak doświadczenia niestety nie pomaga, czyni Ją jednak czujną i ostrożną. Zobaczymy jak wszystko się ułoży, wyzwanie jest wielkie, ale i stawka warta tego.


Pojechali 10. maja, mija więc tydzień jak Vito jest "na swoim". Vito a właściwie już Łopian, bo do oryginalnego "papierowego" imienia Iwona postanowiła powrócić.
Na razie każdy dzień przynosi niespodzianki. Vito od razu polubił nowy dom, ma tam (wreszcie) pełną swobodę, chociaż i dyżurna klatka się pojawiła. Jest zrelaksowany, sypia na plecach z łapami w górze. Co dzień ma dużo spacerów i biegania, wieczorami spotkania w gronie znajomych. Masa wrażeń, całkiem nowy styl życia.
Pierwsza noc była nieprzespana - co chwilę próbował władować się na łóżko. Przewodniczka była zdeterminowana i nie odpuściła. Drugą noc przespał już na swoim legowisku spokojnie.
Zdarzają się wyskoki: do psów, ludzi, próby skakania na przewodniczkę.
Od nowa się siebie uczą. Dla obojga jest to trudny czas. Wierzę, że jest szansa.

5.05.2015

Odwiedziny u Zuzi


Mała wilczyca ZUZIA niecały miesiąc jest w nowym domu.Pojechałam ją odwiedzić, zgodnie z planem.
Mieszka ponad 80 km ode mnie, w pięknych lasach, z Owczarkiem jako towarzyszem.


Przywitał mnie roześmiany pyszczek, ostre ząbki na ręce i... wyliniała suczka ;)
Zuza zrzuciła połowę futra, już nie jest puchatą kuleczką. Poznała, przywitała i poleciała zaczepiać kolegę...




Miałam pewne uwagi do zabezpieczenia terenu i zabezpieczenia suczki przeciw kleszczom.  Zuzia wydaje się być szczęśliwa, ma duże ogrodzone podwórze, sypia na zamkniętej werandzie. Nadal psotna i uśmiechnięta.




Planowana przerwa

Niebawem prawdopodobnie wyjedzie Vito i zostaniemy bez "adopcyjnych" Wilczaków. Co prawda jest z nami Dżedaj, jego jednak zarówno ja, jak i Wataha traktujemy jak część stada, nie sprawia kłopotów ani nie wymaga wybitnej pracy czy uwagi.
Z racji planowanych na czerwiec narodzin dwóch miotów (Wilczaków i Saarloosków) nie będę miała możliwości przyjąć kolejnych psów w czerwcu i w lipcu (by chronić szczenięta przez chorobami, z powodu podenerwowania suczek - matek, z powodu konieczności poświęcenia całego czasu maluchom). 
Oczywiście można zgłaszać problemy i razem będziemy szukać rozwiązania. 

29.04.2015

Co nowego?


W tym roku ruch jest u nas niebywały. 
Mamy wstępną rezerwację na VITO, panią z Krakowa, która spełnia wszystkie wymogi. Za 2 tygodnie przyjedzie, poznają się z VITO i zobaczymy jak sobie przypasują. 
*
ASTRO ma się doskonale, szykuje się do zrobienia uprawnień hodowlanych w Czechach: rtg i bonitacji. 
*
Na początku maja planuję odwiedzić ZUZIĘ i zobaczyć jak sobie radzi w nowym domku.
*
Ponad rok w nowych domach są ARON i ZULA, kochani, rozpieszczani, wrośli w nowe rodziny.
Czerpię z tego siłę i radość, niech im się wiedzie!
*
Problemy nie omijają żadnej hodowli, także u nas zdarzają się zwroty psów i poszukiwania nowych domów. Trzeba stawić temu czoło, każdy hodowca powinien być na to przygotowany i mieć możliwość pomóc Wilczakom ze swojej hodowli. 

12.04.2015

VITO - prawie 2-letni Wilczak do adopcji


REZERWACJA

Klub Aktywnego Wilczaka szuka domu dla VITO - prawie 2-letniego samca Wilczaka Czechosłowackiego z rodowodem. 
VITO (ŁOPIAN Wilczy Duch) ur 25.05.2013, m: ISTHAR z Peronówki, o: BO Tasha.

Vito jest zdrowy, ma zrównoważoną psychikę, jest odważny, przyzwyczajony do życia w mieście. Bardzo potrzebuje bliskości człowieka oraz silnego duchem przewodnika, który nie pozwoli narzucić sobie psiej dominacji. Miły i kontaktowy, ale zaborczy, ma duże skłonności do obrony stada. Zazdrosny o uczucia przewodnika, w stadzie mocno forsuje swoją pozycję. Wychowany był w bliskości małych dzieci, jednak nie można zagwarantować, że nie spróbuje wykorzystać swojej przewagi w domu. Pod kontrolą przewodnika zachowuje się doskonale. Źle znosi obecność innych samców, nie nadaje się do domu z kotami. Wyszkolony w zakresie podstawowym, karny. 
Nadaje się na wystawy, do szkolenia oraz  potencjalnie (po przeprowadzeniu badań i zrobieniu uprawnień) do reprodukcji. 

Kontakt: Ela Wojtko 502390630, ela.wojtko@o2.pl
Miejsce: Oborniki Wlkp.