3.01.2016

ASTRO został tatą!





"Nasz" ASTRO który zamieszkał w Czechach, został tata siódemki małych Wilczaków!
Jego partnerka jest SOFIE, suczka z która mieszka.
Wielka to dla mnie radość, tak mu się fajnie ułożyło :)

15.11.2015

ZYTA adoptowana





ZYTA zamieszkała w Szamotułach koło Poznania.
Adopcję poprzedził szereg wizyt zapoznawczych i 2-dniowy próbny pobyt w nowym domu.
Teraz już musi być dobrze.



11.10.2015

Odwiedziny ZUZI




ZUZA wyrosła na piękną pannę.
Odwiedziła nas dzisiaj i poszaleli z Celebem.
Za miesiąc spotkamy sie znowu na wystawie!





ZYTA - roczna suczka CSV do adopcji - adoptowana




ZYTA z Lasów Preczowskich - roczna suczka Wilczaka Czechosłowackiego do adopcji.

ZYTA to radosna, skoczna suczka o dużym temperamencie. 
Cieszy się każdą chwilą, chętnie przejmuje dowodzenie, jest wielkim niewychowanym szczeniakiem, którego trzeba będzie ogarnąć. 
Będzie wymagała poświęcenia jej wiele czasu i uwagi. 
Dobrze toleruje duże stabilne psychicznie psy. Małym psom może dokuczać. Nie nadaje się do domu z kotami oraz z suczkami w podobnym wieku.
Dotychczas zachowywała się poprawnie i delikatnie do dzieci.
Wymaga silnego psychicznie przewodnika, najlepiej ze znajomością rasy i jej problemów.
Próbuje dominować ludzi, trochę nastraszyć. Z pewną siebie osobą jest zabawowa i dość posłuszna. Nauczona przychodzenia za "łapówki" i kilku komend.
Nie nauczona czystości w domu, będzie wymagała częstego wyprowadzania i cierpliwości. Udaje twardą i wojowniczą, jednak podszyta jest niepewnością, co będzie dawało możliwe różne niestabilne zachowania (np. próby dominacji ludzi i psów).
Potrzebuje przewodnika, który poświęci jej dużo czasu, da poczucie bezpieczeństwa, narzuci wyraźne zasady i będzie ich konsekwentnie wymagać.


Kontakt i info: Ela Wojtko, ela.wojtko@o2.pl, 502390630 
Poznań, Oborniki Wlkp.


DŻEDAJ - samiec 21 mies do adopcji - adoptowany


DŻEDAJ Jantarowa Wataha
Wilczak Czechosłowacki do adopcji, samiec, 21 mies, rasowy, wykastrowany.
Młody Wilczak szuka domu.
DŻEDAJ to wesoły i towarzyski pies. Wymaga konsekwentnego prowadzenia, jednak nie jest psem bardzo dominującym. 
Lubi większość ludzi, jest oswojony z kotami w domu, w zabawach z psami woli te starsze, silniejsze psychicznie lub zupełne maluchy. 
Nie nadaje się do domu z samcem w podobnym wieku.
Zna życie w mieście i na wsi.
Szukamy domu bez dzieci.
Dżedaj jest przyjazny, chociaż bywa nieco ostrożny. 
Jego rozwój jeszcze się nie zakończył, psychika całkiem nie okrzepła.
Będzie wymagał wsparcia od zrównoważonego przewodnika.
W zamian może ofiarować niesamowitą wilczakową przyjaźń, towarzystwo w każdym rodzaju aktywności, wesołą kompanię i zawsze dobry humor. 
Kontakt i info: Ela Wojtko, ela.wojtko@o2.pl, 502390630 
Poznań, Oborniki Wlkp.






21.09.2015

Stracone dzieciństwo czyli ZYTA

     ZYTA to rodowodowa suczka, która w wieku 8 miesięcy przestała się podobać i została odsprzedana do rozmnażalni psów w UK.
Nie wróciła do hodowcy zgodnie z umową, nie poszła do adopcji, tylko potraktowano ją jak rzecz, która przestała być wygodna.
Suczka nie została wychowana, ma masę złych nawyków, nie jest nauczona czystości, próbuje straszyć niektórych warczeniem, smycze odgryza nałogowo, nie ma żadnych zasad. 
A przy tym jest miła i urocza, wesoła, skoczna i kochana. 
Takie potraktowanie suczki bardzo boli, zabrano jej szczenięce miesiące, najpiękniejszy czas, dobrze że jest taka twarda i się nie dała.
Od 3 miesięcy siedziała na łańcuchu w tejże rozmnażalni. Teraz ma 11 miesięcy, przeszła przez kolejne ręce, udało się ją interwencyjnie odebrać (także z papierami: rodowód, paszport), a po błyskawicznej mobilizacji środowiska Wilczakowców - przyjechała do Polski. 
Przejdzie proces nauki normalności i zasad, resocjalizację.
Za jakiś czas będziemy szukać dla niej domu.


14.09.2015

ZYTA potrzebuje pomocy finansowej na transport z UK do PL


Aktualizacja
MAMY JUŻ FUNDUSZE na przewóz Zyty!!!

W ubiegłym tygodniu do schroniska dla Wilczaków w Anglii trafiła ZYTA.
Rasowa 11-sto miesięczna suczka CSV.
Zyta pół roku wcześniej wyjechała do UK, jej przewodniczka nie poradziła sobie z Wilczakiem i w trybie pilnym suczkę oddała. Niestety Zyta nie trafiła do hodowcy w Polsce, jak było to wpisane w umowie. Jest teraz bezpieczna w kojcu w UK koło Bristolu. 
Klub Aktywnego Wilczaka podjął się zadania sprowadzenia suczki do Polski.

Odbiór musi być szybki, inaczej koszty pobytu Zyty w UK przerosną nasze możliwości. Do przejechania jest kawał drogi, ponad 1500km. Dlatego zdecydowaliśmy się na firmę profesjonalną, Zyta przyjedzie wtedy bezpiecznie i komfortowo.
Koszt przewozu z UK do PL to 250 funtów, czyli koło 1500zł.
To minimalna kwota jaką musimy zebrać do czwartku wieczora.
Jeżeli naliczą wysokie koszty za pobyt suczki w UK, kwota wzrośnie.
Na razie zbieramy na transport.

Jeżeli ktoś może i chce pomóc - oto jest numer konta do wpłat:
90 1050 1520 1000 0090 6045 2308

to konto dla Zyty, na moje nazwisko
jeżeli potrzeba więcej informacji - piszcie
ela.wojtko@o2.pl

Dla Zyty zorganizowaliśmy też Bazarek na Facebooku - zapraszam!


Bazarek potrwa do środy wieczora, o wpłaty proszę do czwartku.
W czwartek wieczorem trzeba finalizować sprawę z firmą przewozową.

Dzięki za pomoc.



21.08.2015

BEN - nowy początek

BEN to prawie 3-letni samiec CSV. Przyjechał, bo od kilku miesięcy zaczął okazywać agresję do ludzi.
Gdy miał rok zmienił dom po raz pierwszy. Trafił w doświadczone ręce, przeszedł szkolenie. Jednak w rodzinie nie zamieszkał, mieszkał w kojcu, w towarzystwie innych psów. Nie stworzył prawdziwej więzi z przewodnikiem, nie miał stada. Zabrakło czasu w nawale zajęć. Pies siedział i się nudził, najwyraźniej złość w nim narastała. Od kilku miesięcy zaczął straszyć zębami, zdarzyły się ugryzienia.
Problem narastał, jednak w sumie jest dość świeży. Daje to nadzieję.
Inspiracją dla imienia był najbliższy opiekun psa w ostatnim czasie oraz historia BENa z tej piosenki ;)
https://youtu.be/g40WCBaUXR4

Odszedł Mentos :(

 
Trzy tygodnie choroby i nie ma Mentoska.
Strasznie to szybko idzie, aż żal myśleć. 
We wtorek 18.08 byliśmy jeszcze rano na zastrzyku, a w drodze powrotnej Mentos upadł i umarł w jednej chwili. 
Prawie trzy lata przeżyliśmy wspólnie, kawał życia.
Stał się dobrym przyjacielem i posłusznym psem.
Bardzo tu teraz pusto bez niego.
Żegnaj Mentosku, to były nie zawsze łatwe ale pouczające i dobre lata. 
Dzięki tobie kolejne psiaki będą miały już łatwiej...

Historia Mentosa na blogu: